Marta Pawelec
Marta Pawelec
- LokalizacjaKRAKÓW
O mnie
ilustratorka medyczna, jedna z nielicznych w Polsce. W kraju, w którym nie ma studiów z ilustracji medycznej, swoją drogę zbudowała sama, od warsztatu po rozpoznawalną, własną markę. Projektuje profesjonalne i szczegółowe plakaty anatomiczne, które pomogły w nauce anatomii tysiącom osób. Wiszą w największych polskich szpitalach i w najbardziej rozpoznawalnych, modnych klinikach. Uparta, cierpliwa i skrupulatna: te cechy widać w każdym detalu jej prac. Jej misja: wynieść wiedzę o ciele z podręczników na ściany i do codziennego życia. Bo ciało jest piękne, a jeśli lepiej je zrozumiemy, czulej będziemy potrafili o nie zadbać.
Dokonania
Jestem jedną z nielicznych ilustratorek medycznych w Polsce. W kraju nie ma studiów z tym związanych, dlatego wszystko co osiągnęłam, zrobiłam sama - od zera. Moja marka opiera się na dwóch filarach. Pierwszy to rzetelność. W całości zaprojektowałam i zilustrowałam podręcznik „Okluzja w praktyce” szkolący dentystów w całym kraju. Na koncie mam także inne publikacje, m.in. dla Wydawnictwa UJ ("Onkologia głowy i szyi" dla chirurgów czaszkowo-szczękowych). Jedne z moich najnowszych ilustracji tłumaczą nowatorski zabieg chirurgiczny, którego opis został niedawno opublikowany w prestiżowym, medycznym czasopiśmie. Sponsoruję konferencje medyczne. Moje plakaty zamawiały największe uniwersytety w Polsce. Jedna wyjątkowa przesyłka trafiła prosto do gabinetu Ministra Zdrowia. Drugi filar to dostępność. Stworzyłam ponad 80 wzorów plakatów anatomicznych i wciąż projektuję nowe. Odpowiadam na potrzeby rynku i tworzę produkty, których na rynku nie ma. Kupiły je już tysiące osób. Moje plakaty są made in Poland: wszystko robię w Polsce i z polskimi firmami. Jako patriotka uważam to za ważną część mojej marki. Moja marka to także mój głos. O anatomii opowiadam tak, by fascynowała nie tylko specjalistów. Obserwuje mnie po 24 tys. osób na Instagramie i podobnie na Facebooku. Kolejny krok w przyszłości to edukacja anatomiczna najmłodszych. Moja misja od lat pozostaje ta sama: wiedza o ciele nie powinna być ukryta w książkach, schowana dla wtajemniczonych.


















